Majątek Strzyżewice

Zespół dworsko-folwarczny, zwany potocznie majątkiem Strzyżewice powstał na przełomie XIX i XX wieku. Wiadomo, że około roku 1865 właścicielem okręgu w którego skład wchodziły Strzyżewice, stał się Adolf von Hansemann z Berlina i to on wybudował w 1898 roku budynki z cegły a w 1902 roku pałac.

Adolf von Hansemann

Adolf von Hansemann

zdjęcie z 1985 roku ze zbiorów Archiwum Państwowego w Lesznie

zdjęcie z 1985 roku ze zbiorów Archiwum Państwowego w Lesznie

 

zdjęcie z 1985 roku ze zbiorów Archiwum Państwowego w Lesznie

zdjęcie z 1985 roku ze zbiorów Archiwum Państwowego w Lesznie

 

8 stycznia 1926 r. Komisariat Główny Urzędu Likwidacyjnego dla byłego zaboru pruskiego w Poznaniu który reprezentował Skarb Państwa majątek sprzedał za cenę 115 tys zł Feliksowi Haertle.

Folwark Strzyżewice którego powierzchnia wynosiła 286.48,67 ha położony był w powiecie leszczyńskim w odległości 2 km od Leszna. Wcześniej folwark wchodził w skład dóbr rycerskich Leszno – Długie Stare, należących do Dawida von Hindersin, przejętych na podstawie Traktatu Wersalskiego na rzecz Skarbu Państwa.

mapa Majątku Strzyżewice z 1985 roku ze zbiorów Archiwum Państwowego w Lesznie

mapa Majątku Strzyżewice z 1985 roku ze zbiorów Archiwum Państwowego w Lesznie

Jak pisze we wspomnieniach Feliks Haertle :

„Mając zamiar przeniesienia się z rodziną po zakończeniu dzierżawy Drzewiec oraz Czarkowa do Strzyżewic, znajdujący się tam nieduży dom mieszkalny przeznaczony uprzednio dla rządcy, rozbudowałem w latach 1927 – 1928 wg projektu mego szwagra architekta Lucjana Michałowskiego do 14 pokoi, wyposażając go w centralne ogrzewanie, oraz dostosowując urządzenia wodociągowo-kanalizacyjne do dokonanej rozbudowy. Rozbudową domu kierował bud. Stanisław Brodziak z Ponieca.

Okalający dom mieszkalny park, składający się w większości z drzew liściastych, przekształciłem wg koncepcji architekta Wilkońskiego w park o charakterze krajobrazowym, uzupełniając istniejący drzewostan wieloma odmianami szlachetnych drzew iglastych w szczególności świerków, jodeł, modrzewi oraz cisów jak również różnych krzewów ozdobnych. Nasadzenia te kontynuowałem do wybuchu wojny, uzupełniając ubytki, oraz wzbogacając park o nowe odmiany drzew oraz krzewów. Wolne miejsca wypełniały pięknie utrzymane trawniki z licznymi klombami oraz rabatami pełnymi ulubionych przez żonę kwiatów.

W parku znajdowały się dwa stawy, połączone malowniczym mostkiem brzozowym ukrytym wśród wierzb płaczących. Latem upiększały stawy pływające po nich łabędzie, natomiast zimą dokonywane były na nich połowy karpi. Wykorzystywane były również zimą jako miejsce pozyskiwania lodu, wykorzystywanego po odpowiednim zmagazynowaniu przez cały rok dla celów gospodarczych.

Obok parku, znajdował się duży ogród, oraz sad odgrodzony szerokim rowem, poprzez który prowadziła mostem obok śluzy jedna z dróg parkowych. Ogród wraz z sadem założyłem od podstaw zaraz po nabyciu majątku, przeznaczając na ten cel kilka hektarów gruntu. Oprócz dużej powierzchni przeznaczonej pod uprawę warzyw w szczególności cebuli, czosnku oraz kminku, dających ze zbioru nasion pokaźny dochód, pobudowałem szklarnię oraz założyłem wiele okien inspektowych z przeznaczeniem pod uprawę wczesnych warzyw.

Sad składał się początkowo z około 200 drzew owocowych do którego w następnych latach dosadzałem dalsze drzewa, powiększając go w 1939 r. do około 3000 sztuk drzew, głównie szlachetnych odmian jabłoni. W czasie silnych mrozów jakie panowały w czasie zimy na przełomie lat 1939/1940 niestety większość drzew na skutek zaniedbań ze strony okupanta wymarzła. Ogród wraz z sadem otaczał płot o długości ca. 4 kilometrów. Mimo iż był to dość znaczny obszar i okolony jedynie płotem z siatki drucianej nie pamiętam, aby miały miejsce jakieś kradzieże względnie zniszczenia, jak to się obecnie często zdarza. Pracami w ogrodzie, sadzie oraz parku dbając o jego wygląd kierował, mając stały zespół pracowników doświadczony ogrodnik Józef Przyłuski, mając do pomocy praktykantów. Ogólny nadzór nad całością sprawowała żona. Było to jej gospodarstwo.

Przed przeprowadzką do Strzyżewic, dokonałem również szeregu zmian w budynkach gospodarczych, dostosowując je do moich potrzeb. Jeden z istniejących budynków przebudowałem z przeznaczeniem na urządzenie biur majątku, garaż, wozownię, stajnię dla koni wyjazdowych, źrebiarnię oraz świniarnię. Drugi budynek (murowaną stodołę) przebudowałem z przeznaczeniem na kuźnię, stolarnię, magazyn drewna, nawozów sztucznych oraz opału. Od podstaw pobudowałem dla inwentarza moich pracowników oborę, szopę w podwórzu na narzędzia rolnicze oraz oficynę z przeznaczeniem na mieszkania dla urzędników zatrudnionych na majątku, praktykantów oraz innych oficjalistów jak również na pokoje gościnne.

Do wszystkich budynków zarówno gospodarczych jak i mieszkalnych doprowadziłem sieć wodociągowo-kanalizacyjną jak również założyłem punkty czerpania wody.

Do 1938 r. Strzyżewice nie były zelektryfikowane. Powszechnie używało się zarówno przy pracach gospodarskich jak również w domach mieszkalnych lamp naftowych. Było to bardzo dużym utrudnieniem szczególnie w okresie jesienno-zimowym, stwarzającym poważne zagrożenie pożarowe.

Nie obyło się bez wypadku. W 1935 r., w wyniku przewrócenia się lampy naftowej wybuchł pożar w świniarni, w wyniku którego uległa spaleniu cała świniarnia wraz z dużą ilością świń, w tym macior z prosiętami. Po tym wypadku Strzyżewice zostały w końcu zelektryfikowane przy niemałym moim udziale finansowym. W pierwszej kolejności energia elektryczna doprowadzona została do mieszkań moich pracowników, następnie do majątku oraz w dalszej kolejności do pozostałych budynków na wsi. Do tego czasu, woda dla potrzeb gospodarczych oraz domowych pompowana była ze studni głębinowej o dużej wydajności przy pomocy maneżu poruszanego siłą konia do zbiornika retencyjnego znajdującego się na spichrzu, skąd grawitacyjnie rozprowadzana była przewodami wodociągowymi do poszczególnych punktów poboru wody.

W latach 1927 – 1928 przeprowadziłem z Drzewiec etapami dużą część inwentarza żywego, jak również przewiozłem część wyposażenia majątku stanowiącego moją własność – narzędzi, maszyn rolniczych oraz wozów roboczych.

Po zamieszkaniu w Strzyżewicach, dokupiłem od mojego sąsiada Albina Stylo z Henrykowa 101.36,40 ha. areału, obejmującego ca. 40 ha. łąk oraz 62 ha. lasów za cenę ca. 52.0 tys. zł.

(….)

Łączna powierzchnia majątku po dokonanym zakupie zwiększyła się do 387.85,07 ha. pozostając niezmienioną do 1 września 1939 r.”

Widok na domy mieszkalne tzw. czworaki i staw - zdjęcie z 1985 roku ze zbiorów Archiwum Państwowego w Lesznie

Widok na domy mieszkalne i staw – zdjęcie z 1985 roku ze zbiorów Archiwum Państwowego w Lesznie

Bibliografia:

„710 lat Strzyżewic” Józef Szymendera
http://haertle.net/wspomnienia-feliksa-haertle/
zbiory Archiwum Państwowego w Lesznie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s