Pierwsze spotkanie – 06.12.2014

Pierwsze spotkanie, które odbyło się 6 grudnia zgromadziło w Świetlicy Wiejskiej grupę około 40 osób zainteresowanych historią Strzyżewic i okolic.

Poprosiłyśmy, aby każdy przyniósł ze sobą stare zdjęcia, które mogłyby udokumentować życie w dawnych Strzyżewicach.
Otrzymaliśmy kilkanaście fotek, które tutaj zamieszczamy wraz z opisem od kogo pochodzą i co przedstawiają.

Dużym zainteresowaniem cieszyła się ekspozycja zgromadzonych przez nas do tej pory materiałów m.in. na temat historii cmentarzy – katolickiego i ewangelickiego, majątku Strzyżewice. Nasi goście przyglądali się skanom pocztówek sprzed I wojny światowej, które otrzymałyśmy dzięki uprzejmości ks. Szczepana Szymendery oraz czytali historię Strzyżewic spisaną przez Józefa Szymenderę.
Swoją pomoc zaoferował nam gen. Tadeusz Pawlaczyk – wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Lesznie, który jest także mieszkańcem Strzyżewic.

Na wszystkich największe wrażenie zrobiła jednak figura Chrystusa, którą otrzymaliśmy od rodziny Marciniaków.
Bogdan Marciniak przedstawił zebranym historię odnalezienia Chrystusa. Oto jak opowiada ją Wiesława Małycha:
„Wiedzieliśmy, że na cmentarzu była drewniana kapliczka . Została spalona, zniszczona przez żołnierzy ukraińskich. Jednak przed zniszczeniem żołnierze wynieśli Krzyż i powiesili na dębie. Po latach śp.Stanisław Marciniak sprzątając teren przycmentarny znalazł w śmietniku tego właśnie Jezusa. Był bez rąk i zniszczony. Stanisław nie wiedział co ze znaleziskiem zrobić i poprosił swojego brata Mariana Marciniaka (ojca Bogdana Marciniaka i Róży Dec), aby zaopiekował się Jezusem. Marian Marciniak zrobił z desek i huby „tło” i powiesił w swoim pokoju we Wschowie. Teraz po latach kiedy dowiedział się ,że staramy się zrewitalizować cmentarz ewangelicki bez zastanowienia stwierdził, że Jezus musi wrócić na swoje miejsce, tam gdzie przez lata rozpościerał swoje ramiona otaczając wszystkich spoczywających na cmentarzu. Chciałabym w tym właśnie miejscu podziękować Wujkowi Marianowi za to, że przez lata „opiekował” się Jezusem, a teraz oddał Go nam . Nie zapominamy również o śp. Stanisławie Marciniaku, bo to on uchronił Go od zniszczenia. Dziękuję i obiecuje, że zrobimy wszystko co jesteśmy w stanie zrobić, by powrócił gdzie Jego miejsce.”

Chrystus z krzyża ewangelickiego znaleziony w pobliżu cmentarza przez Stanisława Marciniaka

Chrystus z krzyża ewangelickiego znaleziony w pobliżu cmentarza przez Stanisława Marciniaka

Wiele z obecnych osób wpisało się do pamiątkowej Kroniki życząc nam wytrwałości i chęci dalszej pracy.

Jesteśmy przekonane, że przy takim zaangażowaniu mieszkańców chęci i sił do pracy nam nie zabraknie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s